Za księcia polskiego Mieszka I obszar po rzekę Styr – czyli dzisiejszy zachodni Wołyń - należał do Polski do 981 roku, kiedy to – według ruskiego kronikarza Nestora – książę kijowski Włodzimierz poszedł „k’Lacham i zaniał grady ich Peremyszl, Czerwien i inny i że sut do seho dnia pod Rusiu”. Ziemia ta dostała nazwę Grodów Czerwieńskich (od dziś przygranicznego – po polskiej stronie - grodu Czerwień). Tędy szedł Bolesław Chrobry na Kijów w 1018 roku i przyłączył ponownie te ziemie do Polski. W 1031 roku doszło do (pierwszej w dziejach) koalicji niemiecko-ruskiej/rosyjskiej przeciw Polsce, w wyniku której Niemcy zajęli Łużyce, a Rusini ponownie Grody Czerwieńskie. Wróciły one ponownie do Polski za Bolesława II Śmiałego w 1069 roku , ale odpadły od naszego państwa na trwale ok. 1090 roku za panowania Władysława Hermana i uległy całkowitemu zruszczeniu w XII-XIII wieku przez narzuconą ludności wiarę prawosławną.

Tereny przy Bugu w rejonie Włodzimierza Wołyńskiego, Lubomla i Ratna zgodnie z testamentem ostatniego władcy Rusi Halicko-Wołyńskiej Jerzego II (zm. 1340, króla polskiego uczynił swoim spadkobiercą) włączył do Polski w 1349 roku król Kazimierz Wielki, natomiast pozostałą część Wołynia podbiła Litwa. W wyniku unii polsko-litewskiej w 1385 roku Wołyń był de facto w Polsce – na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Po unii lubelskiej w 1569 roku cały Wołyń na życzenie szlachty wołyńskiej (wówczas głównie ruskiej) znalazł się w granicach Korony, czyli Polski. Jako województwo wołyńskie należał do Polski do 1793-95 roku. Uległ wtedy w dużej części polonizacji; polską stała się miejscowa szlachta ruska i mieszczaństwo, a nawet były polskie wioski. Kwitła tu polska oświata i kultura oraz rozwijał się Kościół katolicki (diecezja łucka: 221 parafii w 1772 roku).

W wyniku II i III rozbioru Polski Wołyń znalazł się w granicach carskiej Rosji i jako gubernia wołyńska należał do niej do 1915/16 roku. Władze carskie od 1831 roku brutalnie rusyfikowały kraj niszcząc oświatę i kulturę polską oraz strukturę Kościoła katolickiego (np. zlikwidowano na Wołyniu 50 klasztorów i dużą liczbę parafii). Od 2. poł. XIX w. Polacy mieli zabronione używania języka polskiego w miejscach publicznych i nie mieli prawa nabywać tu ziemi.

W 1919 roku została przywrócona tu władza polska, a w kwietniu 1920 w umowie polsko-ukraińskiej władze ukraińskie (rząd S. Petlury) uznały przynależność Wołynia do Polski. 1919-20 Wołyń był terenem wojny polsko-sowieckiej (bolszewickiej). Na mocy traktatu ryskiego - polsko-sowieckiego (i ukraińskiego) z marca 1921 roku Wołyń znalazł się w granicach Polsk; w świetle prawa międzynarodowego należał do Polski. Wołyń tworzył województwo wołyńskie. Nastąpił wszechstronny rozwój krainy: dokonano bardzo potrzebnej komasacji gruntów; Wołyń stawał się spichlerzem zbożowym Polski; prawie całkowicie zlikwidowano w młodym pokoleniu plagę analfabetyzmu.

W wyniku umowy Hitlera ze Stalinem, we wrześniu 1939 roku Wołyń został zaanektowany przez ZSRR. Ponownie niszczono polskość na tej ziemi, a w latach 1940-41 kilkadziesiąty tysięcy wołyńskich Polaków zesłano w głąb ZSRR. Po napadzie Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 roku Wołyń do 1944 roku był pod okupacją niemiecką, którą wspierali nacjonaliści ukraińscy. W latach 1943-45 ok. 60 000 Polaków zostało bestialsko zamordowanych przez oddziały nacjonalistycznej Ukraińskiej Powstańczej Armii. Masę Polaków Niemcy wywieźli wówczas na przynusowe roboty do Niemiec, a kilkadziesiąt tysięcy Polaków uszło przed bandami UPA do centarlnej Polski. W latach 1944-46 władze sowieckie wysiedliły do Polski w nowych granicach pozostałych Polaków na Wołyniu w liczbie 216 979 osób (Jan Czerniakiewicz „Repatriacja ludności polskiej z ZSRR 1944-1948” PWN Warszawa 1987). Kilka czy kilkanaście tysięcy Polaków wyjechało z Wołynia do Polski (PRL) w ramach tzw. drugiej „repatriacji” w latach 1957-58, a sowiecki – tendencyjny - spis ludności z 1959 roku wykazał na Wołyniu ciągle i już tylko 7000 Polaków. Od upadku Związku Sowieckiego w 1991 roku Wołyń należy do Ukrainy.

....................

Dzieje teatru polskiego na Wołyniu prawdopodobnie zapoczątkował teatr szkolny kolegium bazyliańskiego we Włodzimierzu Wołyńskim (wykłady w nim były prowadzone w języku polskim), działający w drugiej połowie XVIII w., prawdopodobnie w latach 1754-73.

Natomiast początki zawodowego teatru polskiego na Wołyniu zapoczątkował rok 1783 i są one ściśle związane z osobą Wojciecha Bogusławskiego (1757-1829), którego zasługi dla teatru polskiego są tak ogromne, że jest nazywany ojcem teatru polskiego. Otóż w maju 1783 roku Wojciech Bogusławski objął dyrekcję Teatru Narodowego w Warszawie, którego antreprenerem był książę Marcin Jerzy Lubomirski. Dubno na Wołyniu było jedną z siedzib rodowych Lubomirskich. Stąd na zaproszenie Lubomirskiego w grudniu 1783 roku teatr warszawski Bogusławskiego udał się z występami do Dubna. W skarbcu pałacu Lubomirskich naprędce urządzono teatrzyk dla zespołu Bogusławskiego. W zespole tym występowały wówczas takie gwiazdy sceny polskiej jak np. Salomea Dreszner, Petronela Drozdowska, Anna Kossowska, Karolina Rutkowska oraz Karol Leyman, Andrzej Rutkowski i Józef Sychra.

Teatr Narodowy występował w Dubnie akurat w okresie tzw. kontraktów (styczeń), kiedy do Dubna zjeżdżała każdego roku prawie cała szlachta wołyńska i podolska dla dokonania różnych tranzakcji finansowych oraz sprzedaży i kupna dóbr ziemskich. Toteż występy Teatru Narodowego cieszyły się dużą popularnością. Wśród szlachty zrodziła się myśl zbudowania stałego i dużego budynku teatralnego. W latach 1783-1784 wzniesiono w mieście „obszerny teatr, dwa razy warszawski przewyższający”, w kórym w latach 1785-90 występował Wojciech Bogusławski ze swym zespołem. W tym okresie w zespole występowali m.in.: Mateusz Esmond (1785-88), Wawrzyniec Harasimowicz (1786-87), Jakub Hempiński (1785), Michał Hendel (1786), Maciej Każyński (1787), Karol Leyman (1785-87), Andrzej Mierzyński (1786-87), Józef Olszewski (1786), Józef Szychra (1785-90), Jan Szczurowski (1788), Karol Świerzawski (1785), prawdziwa gwiazda sceny polskiej Angieszka Truskolaska (1785) i Tomasz Truskolaski (1785).

Pomimo wyjazdu Bogusławskiego z Dubna w 1790 roku i po przeniesieniu przez Rosjan kontraktów z Dubna do Kijowa w 1798 roku (w wyniku włączenia Wołynia do Rosji), teatr w Dubnie był czynny nieprzerwanie do 1860 roku. Zimą 1790-91 roku występował w budynku teatra dubieńskiego teatr dworski hetmana M.K. Ogińskiego ze Słonimia, wystawiając balety układu Franciszka Szlancowskiego. W latach 1803-05 występował tu zespół Jana Kamińskiego (z udziałem m.in. Hankiewicza); w 1806-07 zespół Jana i Joanny Szczurowskich; w 1823 roku teatr polski z Wilna pod kierownictwem Józefa Milewskiego; w latach 1838-41 zespół teatralny Seweryna Malinowskiego; w 1844-45 zespół Walenzego Jachimowskiego; w 1848 roku zespół Wincentego Sokulskiego; w 1853 roku zespół Leonarda Słobodzińskiego (z Andrzejem Moszyńskim), a w 1860 roku zespół Władysława Łozińskiego.

Poza Dubnem do Powstania Styczniowego 1863-64 występowało w większych miastach Wołynia szereg polskich zespołów teatralnych. I tak, dla przykładu, w Krzemieńcu w latach 1803-05 dawał przedstawienia zespół teatralny Jana Nepomucena Kamińskiego, w 1830 roku zespół Seweryna Malinowskiego, między 1847 a 1853 roku zespół Kazimierza Skibińskiego, a w 1853 roku zespół Leonarda Słobodzińskiego; w Równem w 1823 i 1825 roku grał zespół Józefa Milewskiego (m.in. Babroński, Brodzińscy, Chowełka, Józef Łukaszewicz), a w 1853 roku zespół Leonarda Słobodzińskiego; w Ostrogu w 1824 roku występował zespół Józefa Milewskiego. W drugiej lat 50. XIX wieku w kilku miastach wołyńskich koncertował solo utalentowany aktor Piotr Zelinger.

Jeśli chodzi o prywatne teatry dworskie, to na Wołyniu takie teatry istniały w Wiśniowcu i Młynowie. W Wiśniowcu w latach 80. XVIII wieku działał teatr dworski w pałacu Mniszchów. Tutaj w 1787 roku wystawiano po raz pierwszy (premiera) komedię A.K. Czartoryskiego „Kawa” (wydana w 1779 r.). Natomiast w Młynowie teatr dworski utrzymywał hr. Aleksander Chodkiewicz (1776-1838), znany działacz kulturalny i mecenas, kolekcjoner i dramatopisarz.

Po zdławieniu powstania 1863-64 władze carskie zlikwidowały wszystkie teatry i polskie zespoły teatralne na Kresach (Ziemiach Wschodnich) oraz zabroniły występowania tam polskich zespołów teatralnych z Kongresówki. Stan ten trwał aż do rewolucji 1905 roku, w wyniku którego carat dał pewne prawa Polakom na Kresach. Tylko dzięki temu dla przykładu w 1906 roku występował w Łucku i Równem znany aktor warszawski Artur Zawadzki, w 1907 roku grał w miastach wołyńskich zespół teatralny Bolesława Bolesławskiego, a w 1910 roku występował w Łucku zespół teatralny Jana Pawłowskiego.

Jednak o prawdziwym odrodzeniu się teatru polskiego na Wołyniu można mówić dopiero po równoczesnym odrodzeniu się państwa polskiego w listopadzie 1918 roku i przyłączeniu do niego Wołynia na początku 1919 roku. Rok ten jak i następny były jednak jeszcze latami wojny. Wschodni Wołyń spływał krwią. I w tym właśnie czasie, od lata 1919 roku do grudnia 1920 roku Karol Karliński (właśc. K. Knake-Zawadzki) prowadził w Równem polski Teatr Żołnierski (zwany także „frontowym”) YMCA, w którym występowali tak znani aktorzy scen polskich jak Stanisława Kawińska, Stanisław Knake-Zawadzki i Antoni Wzorczykowski obok plejady innych aktorów. W grudniu 1919 roku wyjechał na kilkutygodniowe tournee do Łucka i okolic Teatr Polski z Przemyśla pod dyrekcją Henryka Cudnowskiego.

Kiedy zakończyła się wojna polsko-sowiecka w październiku 1920 roku, a Wołyń podniósł się ze zniszczeń wojennych, polscy Wołyniacy postanowili mieć własny teatr z prawdziwego zdarzenia. Myśl ta nurtowała środowisko polskie, szczególnie Łucka, od 1916 roku (czyli po odejściu Rosjan z Wołynia). Po zakończeniu działań wojennych sprawę tę wziął w swoje ręce i zraelizował wraz z innymi osobami Aleksander Szuro, następnie długoletni sekretarz zarządu teatru. Tak więc sam Wołyń, bez zachęty Warszawy, postanowił mieć swój własny, stały i zawodowy teatr polski, następnie go stworzył i sam zapewnił mu warunki egzystencji i pracy.

Teatrem tym był Teatr Wołyński im. Juliusza Słowackiego (Słowacki urodził się w Krzemieńcu na Wołyniu). Został on założony w stolicy Wołynia i województwa wołyńskiego Łucku w 1925 roku. Był to teatr objazdowy, który postawił sobie za cel docieranie z przedstawieniami do możliwie wszystkich miast, a nawet miasteczek Wołynia. Teatrem Wołyńskim opiekował się wołyński samorząd wojewódzki. Roczny budżet Teatru wynosił 260 000 złp; jako ciekawostkę warto odnotować, że w pierwszym 10-leciu istnienia Teatru dyrekcja sławnego Liceum Krzemienieckiego przeznaczyła na jego rozwój aż 10 000 złp. Pierwszymi dyrektorami Teatru Wołyńskiego byli w latach 1925-26 Michał Melina i Władysław Ratschka, który w tym teatrze 9 grudnia 1925 roku obchodził jubileusz trzydziestolecia pracy aktorskiej. Reżyserami zostali wówczas Władysław Helleński i Gwido Trzywdar-Rakowski, a do grona aktorów należeli wówczas przybyli do Łucka z innych teatrów polskich m.in.: Mila Czajkowska (1925), Władysław Helleński (1925-26), Władysław Pietruszyński (1925-26), Gwido Trzywdar-Rakowski (1925-26), Tadeusz Warchałowski (1925-26) i Maria Wronowska (1925-26). Gościnnie w pierwszym sezonie występowała słynna aktorka Irena Trapszo z teatru lwowskiego.

W późniejszych latach i do 1939 roku bardziej znanymi aktorami Teatru Wołyńskiego byli: Hanna Biernacka (1934-36), Edward Czerwiński (1934-38), Stanisław Dębicz (1937-38), Halina Doree (1937-38), Edward Fertner (1930-31 i 1937-39), Gosławska (lata 30.), Roman Jaglarz (1934-36), Janusz Jaroń (1932-34), Leon Łętowski (1926-30), Wanda Łuczycka (lata 30.), Maria Malanowicz (1938-39, gdzie grała swoją ostatnią rolę w życiu – Roksanę w „Cyrano de Bergerac”), Wacław Malinowski (1932-34), Mieczysław Mieczyński (1938-39), Adam Mikołajewski (1930-31), Maria Mirska-Zarembina (1936-37), Wacław Modrzeński (1933-36), Zdzisław Mrożewski (1933-34), Mieczysław Nawrocki (1930-31), Okońska (lata 30.), Tadeusz Olderowicz (1938-39), Piotr Orłowski (1935-38), Stanisław Puszycki (1931-32 i 1937-39), Sarnecka (lata 30.), Leopold Skwierczyński (1934-36), Zofia Sławińska (1931-38, w Teatrze Wołyńskim obchodziła dwa jubileusze: 18.3.1932 – dwudziestopięciolecie gry aktorskiej w sztuce „Madame X”, a 20.3.1936 – trzydziestolecie pracy artystycznej w roli Matki generałowej w sztuce „Trafice pani generałowej”), Stanisław Smoczyński (1934-35), Joanna Sobotkowska (1936-38), Kazimierz Sroczyński (1932-33), Teresa Suchecka (1930-31), Edward Szafrański (1934-38, gdzie obchodził we wrześniu 1937 dwudziestopięciolecie pracy artystycznej), Karol Tomaszewski (1938-39), Nina Veidt (1936-38), Kazimierz Wichniarz (1934-36, znany z roli Zagłoby w filmie „Potop” 1974), Maria Wilkoszewska (1935-37) i Michalina Zamiłło (1929-31). - Byli to w większości aktorzy przybyli tu zazwyczaj z pobudek patriotycznych (wzmacnianie polskości na Wołyniu) z innych teatrów polskich na jeden czy kilka sezonów teatralnych albo tylko co upieczeni absolwenci studiów aktorskich.

Gościnnie występowali w Teatrze Wołyńskim w Łucku m.in. tacy dobrzy i popularni aktorzy jak: Leonia Barwińska w latach 1934-39, wielka Stanisława Wysocka w 1933 i 1934 roku, równie znana Wanda Siemaszkowa w 1930 roku, Józef Orwid w 1931 roku czy Jerzy Leszczyński („Słownik biograficzny teatru polskiego 1765-1965” Warszawa 1973).

Stefan Czarnocki, starosta krzemieniecki w latach 1930-36, w artykule pt. „Na jubileusz 5-lecia Teatru Wołyńskiego im. Juliusza Słowackiego” (Stefan Czarnocki „Artykuły i przemówienia” Londyn 1986) wymienia jako ulubieńców publiczności następujących wówczas występujących tu aktorów: Łuczycką, Sarnecką, Sławińską, Gosławską, Biernacką, Okońską, Modrzeńskiego, Szafrańskiego, Leszczyńskiego i Jaglarza.

Reżyserowali tu m.in. głośny Iwo Gall (dorywczo w latach 1928-30), genialny Leon Schiller (1939) czy Wacław Malinowski (1932-34). Po Halinie Gallowej dyrektorem Teatru Wołyńskiego w Łucku został w 1931 roku Aleksander Rodziewicz, a po nim Marian Miller.

Rodziewicz uprzednio pracował w teatrach polskich Kijowa, Krakowa, Wilna, Poznania i Warszywy. To jego głównie zasługa, że Teatr Wołyński stanął na wysokim poziomie artystycznym: zdobył na konkursie ogólnopolskim im. Wyspiańskiego w Krakowie wysoką trzecią nagrodę i wyjeżdżał na częste gościnne występy do Lublina, Brześcia nad Bugiem i Pińska, gdzie był gorąco przyjmowany. Repertuar Teatru Wołyńskiego był zbliżony do repertuaru teatrów prowincjonalnych (głównie sztuki i komedie polskich autorów), chociaż nieraz udowadniał, że ma większe ambicje. Stąd sam wielki Jerzy Szaniawski, znany dramatopisarz, współpracujący z teatrami, w swoich wspomnieniach „W pobliżu teatru” (1956) pisze również o Teatrze Wołyńskim.

Wojewoda wołyński z lat 1928-38 Józef Józewski w swoich wspomnieniach („Zamiast pamiętnika” w: „Zeszyty Historyczne”, Nr 60, Paryż 1982) pisze tak o Teatrze Wołyńskim: „Teatrowi dane było odegrać w wołyńskim życiu rolę niemałą. W rytm dni wołyńskiej nawet najbardziej głuchej prowincji wkroczył akcent teatru. Życie oniemiało, a potem rozradowane nie widziało siebie bez teatru. Było to coś bardzo swojego i bliskiego. Teatr wołyński był teatrem objazdowym... Przez cały czas teatr był w ruchu, jeździł od miasta do miasta, od miasteczka do miasteczka. Nocowano i mieszkano w wagonach, w zajazdach, przygodnych „hotelach”. Większość jednak czasu spędzano w przydzielonych teatrowi dwóch wagonach kolejowych. Teatr krążył z niesłychanym zapamiętaniem po Wołyniu, bez wypoczynku, bez wytchnienia. To, co teatr nazywał „wypoczynkiem” i „wytchnieniem” dla ludzi spokojnych ani jednym, ani drugim nie było. Teatr jeździł i grał, robił próby, premiery, przedstawienia – grał nawet systematycznie w Lublinie i Brześciu. Mówimy „teatr”, a nie mówimy o ludziach, którzy są teatrem – o zespole aktorskim. Przebywali oni bezustannie na wołyńskim teatralnym froncie. Tak było wiosną, latem, jesienią, zimą. Tylko nie liczący się z niczym „patriotyzm aktorski” mógł sprawić, że tak było. Obok, a raczej równolegle z „patriotyzmem aktorskim” rodził się patriotyzm teatru społecznego. Kiedy się spotykałem z zespołem aktorskim, opanowywało mnie zażenowanie. Jak świat aktorski wszystko to wytrzymuje, zwłaszcza panie? Tymczasem oblicza wskazywały, że mam przed sobą osoby nie przygnębione, nie załamane trudem i ciężką pracą, ale towarzystwo wesołe, rozradowane, pewne siebie. Tak dane mi było poznać „tajemnicę teatru” – tajemnicę twórczego ludzkiego wysiłku bez patosu i propagandy... Teatr Wołyński i dyrektor Aleksander Rodziewicz dobrze zasłużyli się Wołyniowi”.

Z kolei Kazimierz Wichniarz tak wspomina swe lata w Teatrze Wołyńskim:

„W 1934 r. ukończyłem studio aktorskie pod dyr. Nuny Młodziejowskiej-Szczurkiewiczowej w Poznaniu i po zdaniu egzaminu przed komisją państwową pod przewodnictwem Zelwerowicza od scen prowincjonalnych, toteż nie tracąc czasu zaangażowałem się do teatru wołyńskiego. W Łucku przygotowywaliśmy premiery (szło to błyskawicznie, w ciągu sezonu wystawialiśmy po kilkanaście nowych pozycji) i ruszaliśmy w objazd, całymi tygodniami podróżując od miasteczka do miasteczka wagonami mieszkalnymi... Co to były za wspaniałe czasy! Człowiek był młody, pełen nadziei, romantyzmu, niespożytych sił witalnych. Do dziś z rozrzewnieniem wspominam wołyńskie noce, gdy przez okno wagonu wsuwał się ogromny letni księżyc, a czasem ktoś jeszcze. Graliśmy każdego niemal dnia. Moją pierwszą wielką rolą był Mąż w „Ich czworo” Zapolskiej. Zbierałem doświadczenia aktorskie, w tym objazdowym teatrze prowadzonym przez Aleksandra Rodziewicza i Mariana Millera; występowała m.in. Gosławska, Wanda Łuczycka, Rudzki, Mrożewski, gościnnie – Stanisława Wysocka” (Życie Warszawy Nr 149, 25-26 czerwca 1977).

W 1938 roku dyrektorem Teatru Wołyńskiego im. Juliusza Słowackiego został Janusz Strachocki (1892-1967), były aktor teatrów polskich w Moskwie, Kijowie, Warszawie i Poznaniu, ostatnio, w latach 1926-37, we Lwowie, a po II wojnie światowej kierownik Szkoły Dramatycznej w Warszawie i aktor Teatru Dramatycznego tamże. Dyrektorem administracyjnym Teatru został Stefan Kordowski (1938-39). W 1936 roku wyszła w Łucku nakładem Teatru Wołyńskiego książka pt. „Teatr Wołyński im. Juliusza Słowackiego 1926-1931, 1916-1936”.

Teatr Wołyński im. Juliusza Słowackiego zlikwidowały władze sowieckie po zbrojnym zajęciu przez Armię Czerwoną Wołynia we wrześniu 1939 roku, co nastąpiło w myśl porozumienia Hitlera ze Stalinem (pakt Ribbentrop-Mołotow z sierpnia 1939 r.).

Życie teatralne przedwojennego Wołynia nie ograniczało się jednak tylko do działalności Teatru Wołyńskiego w Łucku. Jego drugim torem-nurtem były występy na Wołyniu polskich teatrów objazdowych lub teatrów z innych miast Polski. I tak m.in. w latach 1922-24 występował w miastach i miasteczkach wołyńskich teatr objazdowy pod kierownictwem Szczerskiego i Szczawińskiego; w latach 1924-33 zespół teatralny Władysława Szumowicza i jego żony Reny Ruszczyc; w latach 1924-27 zespół teatralny Bronisława Oranowskiego; w latach 1925-29 zespół teatralny Stefana Martyki; w 1925 występował w Łucku, Równem, Włodzimierzu Wołyńskim i Sarnach objazdowy zespół teatralny wybitnego aktora i reżysera polskiego Karola Adwentowicza z Warszawy; także w 1925 roku występowało w miastach Wołynia zrzeszenie operowe pod nazwą „Opera dla Kresów Wschodnich”, kierowane przez Bronisława Wolfstahla; w następnym roku dawał przedstawienia we Włodzimierzu, Kowlu, Łucku i Równem teatr objazdowy wielkiej aktorki Stanisławy Wysockiej; w tymże 1926 roku występowała w Łucku na czele własnego zespołu Lucyna Messel – jedna z najwybitniejszych polskich artystek operowych; w 1927 roku występował w Kowlu, Łucku i Równem zawodowy Teatr Nowości z Krakowa pod dyrekcją Tadeusza Pilarskiego, a we Włodzimierzu, Kowlu, Kiwercach, Łucku, Sarnach, Rokitnie, Równem, Zdołbunowie, Dubnie i Krzemieńcu Objazdowy Teatr dla Młodzieży im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, prowadzony przez Zofię Hartman; w 1928 roku dawał przedstawienia w Kowlu, Łucku, Równem i Dubnie mały zespół Teatru Nowości z Warszawy pod kierunkiem Konrada Toma z takimi gwiazdami sceny polskiej jak Zula Pogorzelska i Ludwik Sempoliński.

Osobnego omówienia domagają się występy m.in. na Wołyniu reformatorskiej instytucji teatralnej o charakterze stowarzyszenia - Teatru Reduta, działającej w latach 1919-39 pod kierowanictwem Juliusza Osterwy, który jest uważany za największego polskiego reżysera okresu międzywojennego; inscenizatorem w Reducie był Leon Schiller, który z kolei uważany jest za największego polskiego inscenizatora. Teatr Reduta działał w Warszawie, Wilnie i Grodnie (1925-30) i ponownie w Warszawie. Podczas pobytu na Kresach w latach 1925-29 Reduta dała przeszło 1800 przedstawień w prawie 200 miastach, wystawiając polskie dramaty i komedie: „Fircyka”, „Wesele”, „Śluby panieńskie”, „Zemstę”, „Dożywocie”, „Przyjaciół”, „Nowego Don Kiszota”, „Cyd”, „Przepióreczkę”, „Turonia”, „Sułkowskiego”, „Mazepę” i plenerowego „Księcia Niezłomnego”. Na terenie Wołynia zespół Teatru Reduta występował w następujących miastach: Dubno, Kiwerce, Kostopol, Kowel, Krzemieniec, Luboml, Łuck, Ostróg, Równe, Sarny, Wiśniowiec, Włodzimierz Wołyński i Zdołbunów. Jego przedstawienia ściągały do sal teatralnych nie tylko Polaków, ale również wielu kulturylnych Żydów i Ukraińców.

Występy polskich teatrów objazdowych na Wołyniu ograniczył wielki światowy kryzys gospodarczy, który dotknął również Polskę (1930-35), a przede wszystkim rozwój i wyjątkowo duża aktywność na terenie całego Wołynia Teatru Wołyńskiego im. Juliusza Słowackiego w Łucku. Z Olszanką koło Radziwiłłowa (powiat Dubno) związana jest osoba Honoraty Leszczyńskiej (1864-1937), córki Wincentego Rapackiego i Józefiny Rapackiej, siostry Wincentego Rapackiego (syna) i Róży Rapackiej, żony Bolesława Leszczyńskiego i matki Jerzego Leszczyńskiego – wszystkie te osoby były wybitnymi aktorami polskimi. Sama Leszczyńska, której wielki talent odkrył Tadeusz Pawlikowski (dyrektor teatrów we Lwowie i Krakowie), w latach 30. występowała w przedstawieniach teatru amatorskiego w Olszance, gdzie wówczas mieszkała.

W okresie międzywojennym polski amatorski ruch teatralny kwitł również na Wołyniu i z pewnością zasługuje na swego historyka.

Natomiast z teatrów szkolnych na najwyższym poziomie i najbardziej znanym był teatr słynnego Liceum Krzemienieckiego w Krzemieńcu, w którym urodził się Juliusz Słowacki (1809-1849), którego dramaty grane są we wszystkich teatrach polskich. Jego przedstawienia organizowano nie tylko dla uczniów Liceum (1500), ale również dla młodzieży pozaszkolej i dorosłego widza. W teatrze Liceum grał Teatr Reduta i często Teatr Ziemi Wołyńskiej z Łucka. – Wychowankiem Liceum Krzemienieckiego był Władysław Sheybal (1923-1992), aktor polski i angielski, jednak bardziej ten drugi. W Liceum polubił teatr i powziął myśl zostania aktorem. Po ataku Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 roku przedostał się do Warszawy i w 1944 roku brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie i był aktorem Teatru Nowego w Warszawie; zagrał również w filmie Andrzeja Wajdy „Kanał” (1957, w roli kompozytora). W 1957 roku wyjechał do Anglii, gdzie pozostał na stałe. Zrobił tam głównie karierę filmową, grając w ponad 40 filmach – od filmu z Jamesem Bondem (Sean Connery) „From Russia with Love” (1963) do ostatniego filmu „After Midnight” (1992).

Niestety, nie tylko dzieje teatru szkolnego w Liceum Krzemienieckim nie są znane, ale również same dzieje tego sławnego Liceum, zwanego „Atenami Wołyńskimi”; np. w tak bogatej w treść encyklopedii internetowej „wikipedia.pl” jest od dawna tylko zalążek hasła „Liceum Krzemienieckie”. Wygląda na to, że i tę lukę będą musiał sam wypełnić.

W okresie II wojny światowej od maja do drugiej połowy 1944 roku w rejonie miasta Kiwerce (na pn. od Łucka) stacjonowała część 1 (ludowej) Armii Polskiej w sile 42 000 żołnierzy. W czerwcu i lipcu zespół artystyczny Armii Polskiej grał w teatrze w Łucku „Śluby panieńskie” Aleksandra Fredry i inne sztuki i komedie polskich autorów, które cieszyły się dużym powodzeniem tak wśród żołnierzy jak i miejscowej ludności polskiej. Były to ostatnie polskie przedstawienia teatralne na Wołyniu na przeciąg ponad 50 lat.

Wołyń wydał na świat szereg aktorów, śpiewaków, reżyserów, scenografów, dyrygentów i dyrektorów teatrów polskich, m.in.: Delfinę Ambroziak (ur. 1939 Równe), śpiewaczkę operową, od 1967 solistkę Teatru Wielkiego w Łodzi, występującą w teatrach operowych Europy, Meksyku i USA; Józefę Bensową (1792 Skurcza – 1825 Lwów), aktorkę teatrów w Krakowie, Warszawie i Lwowie; Kazimierza Dejmka (1924 Kowel - 2002), aktora i reżysera, dyrektora Teatru Nowego w Łodzi 1949-61, Teatru Narodowego 1962-68 i Teatru Polskiego od 1981 w Warszawie oraz reżysera teatrów w Oslo (Norwegia), Essen i Duesseldorf (Niemcy), Belgradzie i Nowym Sadzie (Serbia), Mediolanie (Włochy) i Wiedniu (Austria); Feliksa Ignacego Dobrzyńskiego (1807 Romanów -1867 Warszawa), kompozytora, dyrygenta Warszawskich Teatrów Rządowych; Józefa Hollaka (1890 Jakimowce – 1949 Częstochowa), scenografa teatrów polskich w Kijowie, Warszawie i Częstochowie; Kazimierza Hulewicza (1864 Hulejówka – 1939 Nicea), 1910-14 wiceprezesa i prezesa Warszawskich Teatrów Rządowych, a 1914-15 dyr. Teatru Rozmaitości w Warszawie; Elżbietę Jaroszewicz (ur. 1941 Bereźne), artystkę śpiewaczkę operową, występującą w operach w Warszawie i Poznaniu oraz gościnnie w Rzymie, Sofii, Dublinie i Cork; Seweryna Józefowicza (1814 na Wołyniu – 1852 Berdyczów), aktora i reżysera teatrów polskich w Kamieńcu Podolskim, Żytomierzu, Berdyczowie, Dubnie i Humaniu; Dominika Kaczkowskiego (1763 na Wołyniu – 1805 Grodno), śpiewaka i aktora teatrów w Lublinie, Lwowie, Warszawie, Krakowie, Mińsku i Grodnie, dyrektora teatru w Lublinie; Antoniego Lubeckiego (1825 Dubno – 1888 Lublin), kapelmistrza zespołów teatralnych w Lublinie, Łomży, Radomiu, Kielcach i Brześciu Litewskim; Bronisława Młodziejowskiego (1911 Łuhinki – 1940), dyrygenta Teatru Wielkiego w Poznaniu 1937-39; Mieczysława Nowakowskiego (ur. 1934 Włodzimierz Wołyński), dyrygenta Teatru Muzycznego w Gdyni 1958-61, Teatru Wielkiego w Warszawie 1961-69 i 1973-82, Opery w Poznaniu 1969-72 i Filharmonii w Olsztynie od 1982; Leszka Pośpiełowskiego (ur. na Wołyniu - zm. 1940), aktora teatrów w Wilnie, Warszawie, Lwowie i Łodzi; Jadwigę Wiśniewską (1878 Smołodyrów – 1944 Skolimów), aktorki teatrów w Poznaniu, Łodzi, Lublinie, Kaliszu i Częstochowie; Ludwika Lucjana Wiśniewskiego (1873 Korabiszcze – 1939 Warszawa), aktora i reżysera teatrów w Częstochowie, Sosnowcu, Warszawie, Łodzi, Toruniu, Katowicach, dyrektora Teatru Nowoczesnego w Warszawie; oraz Gabrielę Zapolską (1857 Podhajce k. Łucka – 1921 Lwów), aktorkę, reżyserkę i dyrektora teatru, a także dramato- i powieściopisarkę: jako aktorka Zapolska występowała w teatrach Warszawy, Krakowa, Poznania, Łodzi, Lublina i Lwowa, a także Paryża i Petersburga, 1907-08 prowadziła we Lwowie Teatr Gabrieli Zapolskiej, natomiast jako pisarka sceniczna znana jest ze sztuk: „Mężczyzna”, „Tresowane dusze”, „Skiz”, „Kobieta bez skazy” oraz komedii „Żabusia”, „Ich czworo”, „Panna Maliczewska”, a przede wszystkim „Moralności pani Dulskiej” (1906), która należy do żelaznego repertuaru polskich teatrów, została przetłumaczona na 19 języków, wystawiana jest w teatrach zagranicznych i została dwukrotnie zekranizowana w Polsce – w 1930 i 1976 roku oraz na Ukrainie (1957) i Czechosłowacji (1958).

Kilka dramatów polskich związanych jest z Wołyniem. I tak np. „Barbarę Radziwiłłównę” napisał Alojzy Feliński, urodzony w Łucku w 1771 roku, a „Halszkę z Ostroga” (1859) Józef Szujski. Stalin postanowił nie tylko przyłączyć Wołyń do Związku Sowieckiego (do republiki ukraińskiej), ale także wysiedlić z niego wszystkich Polaków. Ci, którzy przeżyli okupację sowiecką (1939-41), niemiecką (1941-44) oraz „wołyńskie czerwone noce” (1943-44) wysiedlono ich w latach 1944-46 na teren tzw. Polski Ludowej. Z samego Łucka i rejonu łuckiego wysiedlono 59 426 Polaków. W mieście – stolicy Wołynia jak i na całym Wołyniu pozostało niewiele Polaków. Tylu, że nawet gdyby mieli do tego prawo nie bylilby w stanie założyć i utrzymać polskiego teatru. Jednak tego prawa nie mieli. Polacy, którzy pozostali na Wołyniu zostali pozbawieni wszelkich praw: nie mieli prawa do nauki języka polskiego, do założenia polskich organizacji, do pielęgnowania polskiej kultury. Odebrano im nawet wszystkie świątynie (162) poza jedną jedyną – w Krzemieńcu.

Upadek Związku Sowieckiego i powstanie niepodległego państwa ukraińskiego w 1991 roku przyniosło lepszą dolę Polakom. Odrodziło się ok. 30 parafii katolickich na Wołyniu, a tym samym odrodziła diecezja katolicka (biskup Marcjan Trofimiak); w Łucku zwrócono katolikom kościół katedralny (proboszcz ks. Aleksander Milewski). Powstało kilka organizacji polskich i placówek kulturalnych. Jednak polskie społeczności są, jak już wspomniałem, nieliczne; po kilkaset Polaków mieszka w Łucku i Równem. W Łucku istnieją dzisiaj dwa stowarzyszenia: Towarzystwo Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej, utworzone w 1991 roku i kierowane przez p. Grzegorza Rolingera, które skupia około 400 członków na terenie zachodniego Wołynia, zrzeszonych w oddziałach: Łucku, Kowlu, Maniewiczach, Rożyszczach, Torczynie, Zaturcach, Włodzimierzu Wołyńskim, Lubieszowie, Ołyce, Beresteczku, Cumaniu, Kiwercach, i w Hołowach oraz Towarzystwo Kultury Polskiej im Tadeusza Kościuszki, utworzone w 1998 roku, prowadzone przez Janinę Poremską i zrzeszające około 100 członków na terenie Łucka. Działa chór mieszany. Na Wołyniu nie ma szkół polskich, a jedynie wymienione wyżej towarzystwa organizują szkoły sobotnio-niedzielne. Kursy języka polskiego w Łucku prowadzi Hanna Rolinger. W Łucku jest Konsulat Generalny RP, służący Polakom i Ukraińcom mieszkającym na terenie całego Wołynia. Z kolei w Równem katolicy odzyskali kościół św. Piotra i Pawła (proboszcz ks. kan. Wiesław Czajka), działa Towarzystwo Kultury Polskiej na Rówieńszczyźnie, kierowane przez Janinę Dołgich (oddziały w Kostopolu, Rokitnie, Zdołbunów), Zespół Wokalno-Instrumentalny (kier. Wacław Buklarewicz), a język polski jest nauczany w Państwowym Humanistycznym Gimnazjum o Poszerzonym Nauczaniu Języków (Grzegorz Kubiak – nauczyciel z Polski) i w Szkole Niedzielnej Języka Polskiego przy Instytucie Pedagogicznym (Jadwiga Pasiecznik – nauczycielka).

Bardzo żywym ośrodkiem polskości na dzisiejszym Wołyniu jest Ostróg. Ukazuje się tu dwumiesięcznik rzymskokatolickiej dieciezji łuckiej "Wołanie z Wołynia", redagowany przez ks. Witolda Józefa Kowalowa (Kowalów), działa Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Ostrogskiej (prezes Włodzimierz Filarowski), Polska Szkółka Sobotnia przy parafii p.w.Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Ostrogu (Angelina Kokorska – nauczycielka) i Zespół Wokalno-Instrumentalny (kier. Włodzimierz Filarowski). W Kowlu od 22 grudnia 1998 roku przy parafii rzym.-kat. działa Towarzystwo Kultury Polskiej. Liczy ok. 78 członków. Towarzystwo zajmuje się szerzeniem tradycji i kultury polskiej, prowadzi sobotnią szkołę języka polskiego (od 2000 r.) oraz bibliotekę i świetlicę. Towarzystwo także opiekuje się polskimi cmentarzami wojskowymi i cywilnymi w Kowlu, Zasmykach i w Turzysku. W Krzemieńcu działa Towarzystwo Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego (prez. Stanisław Lutkiewicz), które prowadzi weekendową szkółkę polską; jest tu również popularny zespół „Krzemienieckie Barwinki” (kier. Andrzej Madecki). Natomiast w Dubnie działa Towarzystwo Kultury Polskiej (prez. Roman Kowalski), a kurs języka polskiego prowadzi Irena Działowska, nauczycielka z Polski. Strażnicą polską jest tu również parafia p.w. św. Jana Nepomucena (proboszcz ks. Tadeusz Bernat).

Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” w Warszawie wspiera finansowo działalność Towarzystw Kultury Polskiej, szkoły sobotnio-niedzielne, finansuje utrzymanie zespołów dziecięcych, a także raz w roku przekazuje zapomogi finansowe nauczycielom i osobom potrzebującym pomocy. Pomocy Polakom na Wołyniu udziela również Stowarzyszenie Rodzin Osadników Wojskowych i Cywilnych Kresów Wschodnich.

Tak mała liczba Polaków na dzisiejszym Wołyniu nie stwarzała możliwości nawet skromnego odrodzenia się polskiego życia teatralnego. A jednak polska działalność teatralna na ukraińskim Wołyniu zaistniała. Oczywiście ma ona dzisiaj inny charakter. Niemniej odrodziła się tradycja polskiego życia kulturalnego na Wołyniu, szczególnie w Łucku. W mieście tym największym przedsięwzięciem kulturalnym jest Międzynarodowy Festiwal „Poleskie Lato z Folklorem”, w którym uczestniczą zespoły folklorystyczne z różnych krajów, również z polski. Co więcej, część festiwalu odbywa się w Polsce.

Z imperz kulturalno-teatralnych Łucka i polskiego Łucka w 2006 roku należy wymienić: udział teatrów z Polski w VI Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalkowych „Misterium Bożonarodzeniowe" 8 stycznia; wieczór literacko-muzyczny „Prometejski los Tadeusza Kościuszki" i koncert „We wspólnej rodzinie" zespołu „Wołyńskie Słowiki", zorganizowane przez Towarzystwo Kultury Polskiej im. T. Kościuszki w Łucku odpowiednio 1 marca i 2 kwietnia; oraz konkurs recytatorski zorganizowany 5 kwietnia przez Towarzystwo Kultury Polskiej im. E. Felińskiej.

Również w 2006 roku po raz pierwszy w Łucku w listopadzie odbyły się Dni Kultury Polskiej. Złożyły się na nie: spektakl teatralny, koncerty, wystawa fotografii, pokaz polskich filmów. Celem imprezy jest rozwój dobrych wzajemnych stosunków między Polską i Ukrainą, a także promocja polskiej kultury w Łucku. Dni Kultury Polskiej w Łucku mają się odbyć również w tym roku (2007).

Jak widzimy, dzieje teatru polskiego na Wołyniu są niemałe i ciekawe, na pewno zasługujące na ich głębsze zbadanie i zaprezentowanie społeczeństwu polskiemu w ramach obecnej polityki odnawiania patriotyzmu wśród Polaków, który doznał wielkich szkód w okresie komunistycznym. Takie tematy jak teatr polski na Wołyniu były po prostu tabu. Dzisiaj nie jest, więc skorzystajmy z tego.

Marian Kałuski, Australia, 10 kwietnia 2007 r.

 


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp6.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud14.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 815 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
6710691